Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
154.

Miyo i Yuki. Nowe Pokolenie Naruto!

.:: Licznik ::.
54175

.:: Księga 1::.
Zostaw swój ślad
Ksiega Gości

.:: Profil ::.

Nazywam się Karolina. Nazwisko mam śliczne! ^^. Jestem 14 latką z szalonymi ambicjami oraz marzeniami. Zawsze mam głupie pomysły. W przeszłości chcę zostać dyplomowanym onkologiem. Mam psa shih-tzu Zuzię, ale chcę mieć Doga Niemieckiego :). Moim marzeniem jest zwiedzić cały świat, ale narazie starczy Japonia i Egipt :D. Jak chcecie mnie bliżej poznać zapraszam na gg: 547962

Jestem Yuki :D. Tak naprawdę mam na imię Claudia a moim pseudo na internecie jest palemkaa. Tak jak Karolina mieszkam w szczecinie i liczę sobie 14 wiosen. Na blogu będę pisać kartki z pamiętnika Yuki, chcesz mnie lepiej poznać? Napisz! 5508602!


Dodaj mnie do siebie! :)

.:: Archiwum ::.

2008
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty


.:: Ulubieni ::.







.:: Linki ::.


Mój bloguś :)
Sakurcia-Paulisia
Sasuke, Gaara, Hinata i Sakura :)

.:: Muzyka ::.




>>LAY BY Yuki<<
>Powered by BLOG4U<


Nowości!


free music


154.

(Tu jeszcze dziecka nie ma ^^)
Siedziałąm na kanapie i płakałam. Do domu wszedł Gaara. Podszedł do mnie. Nie wiedząc oco chodzi przytulił mnie.
-Co się stało?-szepnął mi prosto do ucha.
-Ja powiedziałam Naruto, że chcę mieć z nim dziecko, a on wyszedł... Nic nie powiedział... On mnie już nie chcę!-ostatnie słowa wykrzyczałam. Na dół zeszła Sakura. Widząc mnie w takim stanie nie przejmują ciś Gaarą podeszła do mnie i zrobiła to samo co przed chwilą Kazekage.
-Nie martw się... Na pewno chce Ciebie...-powiedziała
-Tylko ja nie wiem dlaczego on tak...-Po chwili uspokoiłam się. Na twarzy zawitał usmiech, ale w środkó czułam się... głupio. Sakura poszła do Naruto. Po chwili wróciła z opuszczoną głową. Podeszła do mnie.
-Hinata... Naruto ma uraz do Ciebie, że zabiłaś poprzednie dziecko...-otorzyłam szeroko oczy. Wzięłam Sake i nalałam sobie do kieliszka. Miałam gdzieś czy się schalam na śmierć. Bez Naruto nic by nie było takie samo, więc równie dobrze może mnie tu nie być... Wypiłam kieliszek, drugi i jeszcze następny. Wyobraźcie sobie kobiete siedzącą na kanapie, pijącą sake i tulącą się do poduszki rycząc. Wow! Naruto wyszedł z pokoju. Miał podkrążona oczy. Kiedy go zobaczyłam wypiłam kieliszek alkocholu i ponownie schowałam głowę w poduszkę płacząc jeszcze mocniej. Usłyszałam ciche
-Przepraszam...- i poczułam jak ktoś zabiera mi butelkę i kieliszek.
-Za co?! Że mi nie ufasz czy że nie pozwalasz mi się zabić?! A może za to że nie rozumiesz co czuję?! Czy jeszcze za to, że wogólę się e mną żeniłeś, że pokochałeś, poznałeś?!-krzyczałam. Nie mogłam nad sobą zapanować. W głowe slyszałam głos Hachibi
-Hinata opanuj się!-czułam że ona był również zdenerwowana.
-Hinata za wszystko-usłyszałam ponownie-ale, nigdy nie będę żałował że cię pokochałem, bo nadal to czuję. Nie mogę sie pogodzić ze stratą poprzedniego dziecka...-nie zdążył dokończyć bo mu przerwałam
-Ty się nie możesz pogpodzić?! To ja je w sobie nosiłam... i to ja je zabiłam...
MIESIĄC PÓŻNIEJ
Sakura urodziła sliczną dziewczynkę Yuki. Usłyszałam huk, dochodzący z pokoju Sakury. Natychmiast tam pobiegła. Widziałam Sakurę zszokonaną na ziemii a obok niej Gaarę. Nie myśląc długo zaniosłam Sakurę na podłogę w salonie. Po drodze wypytywała Gaarę co się stało. Opowiedział mi wszystko pokoleii. W salonie zaczęłam badać Sakurę.
-Ma gorączkę.-pochwili się ocknęłam.
-Sakura co ci jest?!-krzyczałam. Gaara panikował, Sakura płakała. Wszystko ucichło gdy Yuki się obudziła i zaczeła płakać.
-Nie ma Naruto! Gaara idź po nią!
-Nie!-krzyknęłam Sakura-ja pójdę.-Dziewczyna podniosła się. Przeszła 2 kroki i upadła.
-0Nie! Gaara idź.-Chłopak delikatnie przytaknął, a Sakura płakała i zwijała się z bólu jednocześnie. NIe mogłam na nią patrzeć.
-Zaufaj mu...
-Nie mogę!-warknęła na mnie i chciała wstać.
-Sakura przestn! TO jest jego dziecko, panuje nad demonem już od ponad miesiąca nie wymyka się z pod kontroli. Przesadzasz! Ten ból spowodowany jest tym że boisz się na zapas i że w niego nie wierzysz. To nie była jego wina, To nie była niczyja wina.-dziecko przestało płakać, a Gaara uśmiechnięty zszedł na dół. Sakura spojrzała mu prosto w oczy.
-To takie trudne żyć w zgodzie?-spytałam ich...

Yuki Lub Miyo 24/03/2008 13:07:44 [Powrót] Zostaw swoje myśli