Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
4. Miłość...Jakie to...Głupie.
Obudziałam się w swoim łóżku. Wstając usłyszałam jak coś małego i lekkiego spada na podłogę. Spojrzałam w dół. Karteczka i biał lilia. Mmmm..Ktoś mnie musi dobrze znać ;). Podniosłam podarunek i otworzyłam karteczkę.
"Spotkajmy się o 14.00 nad lazurowym jeziorkiem. :)
Sasuke"
Ooo... Dobra. Spojrzałam na zegarek. 12.30. Poszłam się ubrać i chciałam isć się umyć, ale nie stety:
-Neji!!Długo jeszcze?
-Nie zaraz wychodzę.-Po chwili był już na zewnątrz z uśmiechem na twarzy.
-A co ty taki wesoły? Hmmm...MAsz randkę może? -powiedziałam puszczając mu oczko. On tylko uśmiechnął się szerzej i zszedł na dół. Ja wykonałam poranne czynności i wyszłam na spacer. Po drodze spotkałam Sakurę.
-Cześć Sakura! Do kąd tak lecisz?!-spytałam. Ona chodż stanęła cały czas biegła...Tyle że w miejscu :).
-Ja? A no chodż lepiej!-krzyknęła i pociągnęła mnie gdzieć.
Po kilku minutach znalazłyśmy się przed akademią.
-Ale jest lato?-nie zdążyłam domkończyć bo przerwała mi Haruno.
-Biją się...o CIEBIE!
-CO kto?
-Kiba i Shikamaru.
No tak...Shikamaru użył przejęcia cienia i uwięził Kibę. Ale nie zauważył Akaramu który podszedł go od tyłu (bez skoarzeń...Odp.aut:)). Podbiegłam i stanęłam między nimi.
-Co wy wyprawiacie!?-warknęłam.
-Hinata ja cię kocham-powiedział Kiba. Obok przedstawnia przechodził Gaara.
-Kochasz...Miłość...Jakie to...głupie.-wszystkie spojrzenia spoczęły na nim.
-Nie Gaara-powiedziałam.
-to jest piękne uczycie którym darzysz kogoś na kim ci zależy-dokończyła Sakura
-i za kogo oddałbyś własne życie. Na widok kogo serce bije ci mocnniej, a w żołądku fruwają motylki...-dodałam. On patrzył na nas tym samym zimnym, przenikliwym spojrzeniem.
-Teraz rozmumiem...Przepraszam Hinata, ale muszę kogoś znależć...
-Spoko :). Idż jej powiedzieć to co czujesz-odpowiedziałam. ten poleciał jak oparzuny w stronę lasu. Spojrzałam na zegarek. Cholera! Już 13.50! Nie zdążę. Zaczęłam biec. Na miejcu byłąm ...2 munuty po czasie! Na brzegu jeziora zobazyłam Saska.Okolica była piękna. Jeziorko lśniło w słońcu wszystkimi odcieniamy tęczy. Na tafli wody pływały wodne lilie. NA brzedu popychane przez wiatry widniały śmieszne brązowe pałki wodne. Naokoło las. Ciemny, bezbronny, ale i tak ciągne wyniszczany przez nas, ludzi. Podeszłam do niego i od tyłu zawiiesiłam mu na szui ręce. Siedzieliśmy nad brzegiem kilka godzin i rozmawialiśmy. Gdy robiło się ceimno Sasuke odprowadził mnie do domu. Po drodze nasząuwagę przykułu 2 postaci siedzące na ławce całujące się...Udawaliśmy że idziemy w tamtą stronę. No co?! Poprstu chceiliśmy zobaczyć kto to!.
-kocham cię -usłysałam po chwili. Spojrzałam na czarnookiego i napotkałam jego wzrok.
-Sasuke-wyszeptałam...- J ciebie też..-dodałam i pocałowałam go w usta. Spojrzeliśmy na chichoczącą parę na ławce...SAKURA I KAKASHI!?
-Sakura...Kakashi??...Co tu... -jąkałam sie cała czerwnoa.
-My?? nic-powiedział kakashi.
-Są na randce-szepnął mi do ucha Uchiha.
-Słyszałam...tka jesteśmy-odpowiedziała różwowłosa. A wy?
-My? My też-odparł jej Sasuke.
-Dobra y idziemy -musiałam przerwać tę jakże ciekawą konwersację

). -Idzimey, musisz mnie odprowadzioć do domu-zwróciłam się do mojego chłopaka :]. Tak jak powiedział tak zrobił. Odprowadził mnie pod same drzwi :).
-Paa powiedziałam i dałam mu sałuska w polik.
-Dobranoc-odpowiedział i oddalił się. Weszłam do domu. Zamknęłam drzwi. Oparłam się o nie plecami i powoli wjechałam w dół wzdychając. Potem nawet nie wiedziałam kiedy, usnęłam...
************************************************
Siemka! Witam moją nową autorkę. Zrobiłaś boski szablonik. Arigato :*:*:*. Mam nadzieję że rozdzialik się spodoba :). Komentujcie. Aha i zapraszam na www.gaara-diary.blog4u.pl oraz na www.sakura-hinata.blog.onet.pl :D
Yuki Lub Miyo 24/02/2008 12:08:20 [
Powrót]
Zostaw swoje myśli